Jedna z ostatnich rozmów o pracy skłoniła mnie do refleksji, którą chciałam się z Wami podzielić.
Często kiedy podejmujemy nowe wyzwanie zawodowe (i nie tylko), zaczynamy działać, dzielić się tym z innymi i poddawać ich ocenie, chcemy, by nasze działania były najwyższej próby, w myśl „albo 100% albo wcale”. Stawiamy sobie poprzeczkę wysoko, co za tym idzie, mamy wysokie oczekiwania wobec siebie, jakości swojej pracy i wartości jaką ma dać innym.
Nazywamy to profesjonalizmem. To wartość, która zawsze przyświeca zarówno mnie, jak i moim klientkom. Jest bardzo cenna i potrzebna w czasach, gdy często spotykamy się z działaniem nastawionym na ilość, a nie jakość.
Jednocześnie mam doświadczenia z wielu procesów coachingowych, że często taka postawa potrafi spalić nas już na samym początku. Staje się blokadą
Wytwarza w nas presję, oczekiwanie perfekcji i wewnętrzne napięcie.
Nie dajemy sobie prawa do błędów, do tego, że to proces, a my się uczymy i tylko poprzez doświadczanie będziemy zdobywać w tym wprawę
A jak to jest u Was? Jaka postawa Wam służy?
