Przypominasz sobie sytuację w swoim życiu, gdy bardzo chciałaś zmienić jakiś nawyk, wprowadzić zmianę i nawet na początku się udawało?
Jednak po jakimś czasie okazało się, że zmiana nie działa…
Mnie zdarzyło się to kilka razy zaczęłam się zastanawiać co było tego powodem. Słaba silna wola? Zbyt mało dyscypliny? A może zbyt niska motywacja?
I przeczytałam wtedy to:
Kluczem do wyrabiania nowego nawyku jest wprowadzanie tylko jednego lub dwóch naraz.
Warto zaczynać od drobiazgów i opierać się na drobnych sukcesach.
Ważny element wyrabiania nawyku to precyzja i konkretność.
Kolejny (dla mnie bardzo odkrywczy!) element wprowadzania nawyku to koncentrowanie się na tym co chcemy nowego zrobić, a nie na tym, czego próbujemy uniknąć .
Kolejny, paradoksalny element skutecznego wdrażania nowego nawyku to liczenie się z tym, że będziesz napotykała opór ze swojej strony.
Prawdopodobieństwo udanego wprowadzenia nowego nawyku zwiększa fakt zwrócenia się o pomoc do innych. Gdy zobowiązujesz się przed kimś do zmiany zachowania, poczucie odpowiedzialności wznosi się na wyższy poziom.
Ostatni element udanego wprowadzania nawyku to niedopuszczanie, aby stał się automatyczny do tego stopnia, że przestaje służyć pierwotnemu celowi.
Jak Ci to brzmi?
Odkryłaś coś nowego dla siebie? Która ze wskazówek mogłaby Ci pomóc przy kolejnej próbie wprowadzenia nowego nawyku?
