Jak często zdarza Ci się mieć do siebie pretensje, że coś mogłaś inaczej powiedzieć lub zrobić w ważnej dla Ciebie relacji, również zawodowej?
Może ktoś z firmy poprosił Cię żebyś zrobiła coś co wykracza poza Twoje zadania i znacząco dołożyło Ci pracy. Jednocześnie stanowi zagrożenie dla Twoich standardowych obowiązków, z którymi możesz się nie wyrobić.
Ale wzięłaś to na siebie.
Teraz myślisz sobie – Dlaczego się zgodziłam?
Może masz do siebie żal i pretensje – Nie potrafię odmawiać. Dlaczego znowu to zrobiłam?
No właśnie… dlaczego?
Proponuję żeby podziękować swojemu wewnętrznemu krytykowi, który ocenia Cię i mówi – „nie jestem asertywna”, „daję się wykorzystywać”, „jestem beznadziejna, że nie potrafię odmawiać” i zastanowić się co ważnego chciałaś zaspokoić tą „zgodą”.
Potrzebę bezpieczeństwa?
Gdybym odmówiła, ktoś z firmy mógłby pomyśleć, że się nie angażuję i mogłoby to źle wpłynąć na moją sytuację w pracy.
Potrzebę akceptacji?
Jeśli będę się zgadzać na coś o co mnie proszą to okażę swoją pomoc, chęć współpracy, zaangażowanie. A przecież taka postawa jest dobrze widziana, będę akceptowana przez otoczenie.
Potrzebę współpracy?
W końcu wszyscy w zespole gramy do tej samej bramki.
To Twoje ważne potrzeby.
Jednak kosztem zaspokajania ich w ten sposób, jest
brak dbania o własne granice,
zaniedbywanie równowagi pomiędzy pracą a życiem osobistym (praca w nadgodzinach),
narastający stres czy sobie ze wszystkim poradzisz i „dowieziesz wynik” na czas.
Pytanie, które dobrze jest sobie zadać w takiej sytuacji to – W jaki inny sposób mogę zaspokoić swoją potrzebę bezpieczeństwa, akceptacji, współpracy?
Co pozwoli mi na tyle „napełnić mój dzbanek” z tymi potrzebami żebym z większą uważnością i dbałością o siebie i swój dobrostan realizowała swoje zawodowe obowiązki?
Do namysłu…
