Macie w swoim życiu zawodowym i nie tylko, relacje, w których zachowanie drugiej strony jest dla Was z różnych powodów trudne?
W konsekwencji ciężko Wam funkcjonować w takich relacjach, czasem ciało odpowiada bólem brzucha czy ściskiem w żołądku lub bólem głowy…
Jedna z moich klientek podczas ostatniej sesji wniosła trudną relację z ważną w jej życiu osobą.
Relację, której wpływ odczuwa w każdym obszarze swojego życia, także zawodowym.
Zaczęłyśmy pracować w oparciu o zmianę perspektywy dzięki przyjrzeniu się POTRZEBOM stojącym za zachowaniem drugiej strony.
Marshall Rosenberg (NVC) mówił, że wszyscy mamy te same potrzeby, ale różnimy się strategiami ich zaspokajania.
Za każdym zachowaniem człowieka stoją jakieś jego ważne potrzeby.
A te zachowania nie są wymierzone przeciwko nam, a po to, by móc zrealizować te ważne potrzeby.< /p>
Podczas pracy w trakcie sesji i przyglądaniu się temu jakie potrzeby stoją za zachowaniami jej „trudnego” rozmówcy, odkryła dla siebie coś bardzo ważnego, co pozwoliło jej zmienić postrzeganie tej relacji i obszar jej odpowiedzialności za relację.
Znacząco obniżyło jej napięcie z tym związane.
Czy w Waszym życiu w sytuacji konfliktu, trudnej rozmowy w pracy lub poza nią, zastanawiałyście się jakie ważne potrzeby stoją za zachowaniem Waszego rozmówcy?
Nawet jeśli te zachowania były dla Was raniące, trudne do zaakceptowania?
Co miałoby szansę się wydarzyć w Was i całej relacji, gdybyście popatrzyły na drugą osobę przez pryzmat tego jaką ważną dla siebie potrzebę chce zaspokoić?
